Jedna spódnica wystarczyła, by w Warszawie rozpoczęła się poważna dyskusja o warunkach pracy kierowców komunikacji miejskiej. Pracownik obsługujący linię 213 zaprotestował przeciwko obowiązkowi noszenia długich spodni podczas upałów. Teraz stołeczny ratusz zapowiada zmianę przepisów — od przyszłego sezonu za kierownicą autobusu będzie można usiąść w krótkich spodenkach.
Do nietypowej sytuacji doszło w sierpniu. Kierowca jednego z warszawskich autobusów pojawił się w pracy w spódnicy. Nie była to jednak ani prowokacja, ani próba wywołania sensacji. Mężczyzna wykorzystał lukę w obowiązujących zasadach ubioru. Kobiety mogły pracować w spódnicach, podczas gdy mężczyźni — bez względu na temperaturę — musieli zakładać długie spodnie.
Protest szybko odbił się szerokim echem. Ostatecznie dotarł również do władz stolicy i, jak się okazało, przyniósł konkretny rezultat.
Rafał Trzaskowski poinformował o planowanej zmianie podczas gali „Osobowość Warszawskiego Transportu Publicznego”. Prezydent stolicy zapowiedział, że kierowcy autobusów będą mogli latem pracować w krótkich spodenkach.
– Postanowiłem podjąć decyzję, że kierowcy będą mogli w krótkich spodenkach prowadzić autobusy w lecie – oświadczył Rafał Trzaskowski.
Szczegółowe zasady ma teraz przygotować Zarząd Transportu Miejskiego. Ponieważ tegoroczny sezon upałów dobiegł już końca, nowe rozwiązanie zacznie obowiązywać najwcześniej latem 2027 roku.
Kierowca, od którego rozpoczęła się cała dyskusja, przyjął zapowiedź z zadowoleniem, ale zachowuje ostrożność. Czeka, aż deklaracja prezydenta zostanie przełożona na konkretny zapis w regulaminie.
Zakładając spódnicę, kierowca liczył się z możliwością poniesienia konsekwencji. Podczas kontroli inspektorzy ZTM stwierdzili, że jego ubiór nie spełnia obowiązujących wymagań. Kara finansowa została nałożona na przewoźnika, jednak pracodawca zdecydował, że nie obciąży nią pracownika.
Mężczyzna podkreślał, że nie chodzi wyłącznie o wygodę. Kabina autobusu pozostawionego na słońcu potrafi nagrzać się do bardzo wysokiej temperatury, a klimatyzacja nie zawsze jest w stanie natychmiast ją obniżyć. Praca w takich warunkach może wpływać nie tylko na samopoczucie kierowcy, lecz także na jego koncentrację.
Możliwość zakładania krótkich spodni ma więc być czymś więcej niż zmianą wizerunkową. Dla osób spędzających wiele godzin za kierownicą może oznaczać realną poprawę warunków pracy.
O proteście kierowcy szybko zrobiło się głośno poza zajezdnią. Pod koniec sierpnia przedstawiciele stowarzyszenia Miasto Jest Nasze przyszli na posiedzenie Rady Warszawy w krótkich spodenkach. Akcję zorganizowali pod hasłem „Łydki nikogo nie obrażają”, domagając się zniesienia przepisów, które uznali za nierówne i niedostosowane do coraz gorętszych wakacji.
Historia, która zaczęła się od stroju jednego pracownika, doprowadziła więc do zmiany obejmującej wszystkich kierowców warszawskich autobusów. Do pełnego sukcesu brakuje już tylko przygotowania i przyjęcia nowego regulaminu.
Jeśli ZTM zrealizuje zapowiedź zgodnie z planem, przyszłego lata kierowca linii 213 nie będzie musiał ponownie zakładać spódnicy, by zwrócić uwagę na problem. Tym razem wystarczą krótkie spodnie.